Jak zakładać soczewki kontaktowe?

Nie oszukujmy się. Pierwsze założenie soczewek kontaktowych może sprawić nam spore kłopoty. Nie tak łatwo przecież opatentować bezinwazyjna metodę aplikowania sobie na gałkę oczną maleńkiej, elastycznej powłoki. Jeśli jednak przebrniemy pomyślnie przez pierwsze próby, kolejne okażą się banalne. Po jakimś czasie soczewki zakładać będziemy już przecież machinalnie.

Sporym ułatwieniem dla osób dopiero zaczynających przygodę z soczewkami kontaktowymi będzie instruktarz, którego udzieli każdy lekarz okulista podczas procesu doboru odpowiednich szkieł. Dla własnego komfortu psychicznego jak i zapewnienia oczom bezpieczeństwa, pierwszy raz soczewki zakładać powinniśmy właśnie w obecności okulisty. W razie problemów, lekarz z pewnością pomoże nam ułożyć giętką soczewkę na palcu i delikatnie nałożyć ją na gałkę oczną.

Na początek najważniejszą sprawą jest oczywiście dbałość o higienę. Warto wyrobić sobie nawyk mycia rąk przed przystąpieniem do zakładania lub ściągania „kontaktów”. W ten sposób zapewnimy naszym oczom ochronę, nie narażając ich przy tym na niepotrzebne infekcje. Panie powinny także uważać, by nie zakładać ani nie zdejmować soczewek mając umalowane rzęsy. Grudki tuszu mogą się łatwo przykleić do soczewki i podrażniać śluzówkę, powodując dyskomfort. Warto zatem wcześniej zmyć makijaż, by nie sprawić sobie dodatkowych kłopotów czy trudności.

Przed przystąpieniem do wkładania „prawdziwych” soczewek, warto oswoić się z manewrami palców w pobliżu gałki ocznej. W tym celu możemy usiąść przed lusterkiem i spróbować różnych sposobów podtrzymywania powiek przed mruganiem. Na początku będzie nam trudno utrzymać pragnące się zamknąć powieki, jednak z czasem przyzwyczaimy się do tego. Aby zobrazować sobie cykl zakładania „kontaktów”, możemy, nadal trzymając powieki, ostrożnie zbliżać palce do oka. Dzięki temu przekonamy się, iż aplikacja soczewek wymaga pewnego skupienia ale nie jest niewykonalna!

Przejdźmy zatem do metod zakładania soczewek. Najprościej, szczególnie na początku, będzie nam umieścić szkło na palcu wskazującym uważając przy tym, by nie odwinąć go na „lewą stronę”. Drugą ręką przytrzymujemy wtedy zarówno górną jak dolną powiekę i staramy się ułożyć soczewkę na dole gałki ocznej. Po kilkukrotnym mrugnięciu „kontakt” przesunie się ku górze, nie powodując już żadnych niewygodnych odkształceń. Jeśli jednak nadal jest nam niewygodnie, soczewka uwiera lub widzimy zamglony obraz, zachowajmy spokój, bowiem łatwo możemy temu zaradzić. Wystarczy delikatnie przesunąć palcem szkło pod zamkniętą powieką tak, by się wycentrowało. Teraz na pewno nie będzie już nam przeszkadzać i szybko zapomnimy, że w ogóle nosimy „kontakty”.

W taki oto sposób możemy łatwo i w miarę sprawnie zakładać nasze „niewidzialne” okulary. Nie zrażajmy się chwilowymi niepowodzeniami czy trudnościami, bowiem szybko nauczymy się robić to lepiej i przede wszystkim odruchowo. Każda kolejna wymiana dotychczasowych soczewek na nowe nie sprawi już tylu kłopotów, co pierwsze próby ich zakładania i zdejmowania.